czwartek, 24 stycznia 2013

Param pam pam...

DZIEŃ DOBRY

Już minęło trzy tygodnie odkąd wróciłam z Włoch. Byłam tam na Taize.. wspaniałe doświadczenie gorąco polecam :) Mam na dzieję, że jeszcze nie raz wrócę do wiecznego miasta.. Tam jest po prostu cudownie..Budowle, ludzie wszystko po prostu... Ludzie mają w ogóle inną mentalność niż Polacy. Są przyjaźni i z uśmiechem idą przez życie. A włosi są naprawdę baaaaaardzo przystojni. Zwiedzanie starych budowli, ruin, chodzenie po starych uliczkach.. <3 Przenosisz się w czasie, wyobrażasz sobie jak to wszystko wyglądało 1000 lat temu i jeszcze dawniej.. Nogi ci odpadają no ale co tam. ;D

Teraz trochę opiszę jak wyglądał dzień na Taize:
Jak już dotarliśmy do zakonu.. Bo długiej podróży metrem, autobusem, tramwajem.. okazało się, że musimy jeszcze przejść na piechotę około 2km. Zaszliśmy tam koło 21.. wchodzimy. Zaprowadzili nas do pokoju i okazało się, że śpimy w 6 osób w jednym pokoju na marmurze. Nie no  kurde ale po 30 godzinnej podróży na prawdę nikt nie marzyło gorącym prysznicu(mieliśmy jeden na 6 osób choć na szczęście 2 kible i 5 umywalek) i miękkim łóżku.. NAPRAWDĘ! Następnego dnia obudziliśmy: śniadanie, kanony taize i spotkanie w grupkach. (i tak najczęściej codzienni). Później szliśmy na Circo Massimo odebrać prowiant na obiad i kolację. Coś jedliśmy i wyróżaliśmy na zwiedzanie. Na modlitwy wieczorne nie chodziliśmy. Wracaliśmy koło 22. Było na prawdę kilka zabawnych historii np.:
-jak jechaliśmy metrem śpiewaliśmy kilka razy "ona tańczy dla mnie"
-dzień po sylwestrze do biesiad polskich tańczyliśmy z włochami
-jacyś chyba Portugalczycy zaczepili nas żeby z nami zrobić zdjęcie
-raz taki murzyn gnał za nami bo koleżanka się z nim handlowała o torebkę jednak później jej nie kupiła.
Jedne z najwspanialszych chwil:
-spotkanie z papieżem
-zobaczenie koloseum
-jedzenie mandarynek <3 <3 <3

-widoki Austrii
-czekolada do picia codziennie na śniadanie
-ogólnie zwiedzanie
-jak nam się kolega zgubił x2

To chyba tyle jakbym chciała wszystko opisać na pewno zajeło by mi by to wiele więcej miejsca. A tu na koniec 2 fotografie: 

CIAO! 














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz